Stała całkiem nago, na wpół zanurzona w chłodnym nurcie powolnej rzeki. W wodzie do pasa, z rozpuszczonymi, długimi włosami i jędrnymi piersiami, sterczącymi wyzywająco, prowokacyjnie na brunatnym torsie. Słońce ledwo zaczynało się wyłaniać: była to jej ulubiona pora kąpieli w zatoce, którą brała codziennie od bardzo dawna.
Original post by WdziÄ
read comments (0)